Muzyka podobnie jak malarstwo nie potrzebuje tłumacza. O ostatecznym kształcie dzieła nie decydują pędzle czy farby, a sam twórca. Pierwiastek ludzki w procesie nagrywania może sprawić, że muzyka nabierze kolejnego wymiaru, malując w głowach słuchaczy przestrzenne obrazy. Dlatego zebraliśmy w studio ludzi kreatywnych, którzy „czują” dźwięk.